Popularne posty

poniedziałek, 11 maja 2015

Koncert ADAMS

Koncert ADAMS

Niedawno japoński duet ADAMS ogłosił trasę po Europie o nazwie "Sexplosion". W swoim turze uwzględnili naprawdę wiele państw. W Polsce pojawili się aż dwa razy. Gdy tylko się o tym dowiedziałam, stwierdziłam, że muszę pojechać na ich koncert. Na początku było tylko wiadomo iż jeden koncert odbędzie się w Warszawie 17 kwietnia, data 18 kwietnia - czyli drugiego koncertu, pozostawała wielkim znakiem zapytania. W końcu muzycy ogłosili na swym facebook'u, że 18 kwietnia zagrają we Wrocławiu. Z Sosnowca - czyli miasta w którym mieszkam, jest o wiele bliżej do Wrocławia, dlatego właśnie tam postanowiłam się wybrać razem z moją przyjaciółką. Postanowiłyśmy, że koniecznie kupimy bilet vip i tak się też stało. Oczekiwanie na tą wielką sobotę zajęło troszkę czasu, ale zakupy i przygotowania wszystko nam umiliły. Wreszcie nastał 18 kwietnia, a w moim domu trwały wielkie przygotowania do długiej drogi. Wyjechaliśmy o godzinie 13.00., a pod klub "Firlej" dojechaliśmy o godzinie 17. Na miejscu było już całkiem sporo osób, które były podekscytowane tym wszystkim tak jak my. Niestety nasi kochani muzycy trochę się spóźnili przez co wejście vip'ów także zostało opóźnione, ale co wcale nie oznaczało, że trwało krócej. Weszliśmy na salę, na której przeżyłam już koncert Lycaon i BORN. Musieliśmy jeszcze chwilę zaczekać, ale w końcu Adam i Shota pojawili się na sali. Robiliśmy na początku z nimi zdjęcia. Po czym mogliśmy przejrzeć zawartość sklepiku, która była naprawdę różnorodna. Było mnóstwo płyt, ja wybrałam najnowszą. Można było kupić ich check'a, którego sami losowaliśmy oraz "bilet" do zrobienia sobie z nimi check'a, który też musiałam zakupić. Widziałam koszulki, ręczniki, plakaty, oraz zdjęcia. Koncert był wspaniały i świetnie się bawiłam. ADAMS zagrali piosenki, które bardzo kocham, np. Seseragi, Boku no Sei, Romeo. Nie było aż tak dużo fanserviców, ale Adam zdążył zdjąć Shocie pasek. Oczywiście wszystko nie było takie perfekcyjne. Nasz gitarzysta rzucił swoją kostkę tak, że początkowo upadła na scenę, a wokalista rzucił ją tak, że upadła przed barierki, więc tylko fotografowie mieli szansę ją zdobyć. Po koncercie robiliśmy te sławetne check'i z nimi, a później podpisywali zakupione przez nas przedmioty. Koncerty ADAMS na pewno należą do tych przyjemniejszych i mam nadzieję, że muzycy wrócą do nas w najbliższym czasie.

Zdjęcia prosto z koncertu zrobione przez Małgorzatę Margaret Magdziarek


Moje zdjęcie z ADAMS






Kupione przeze mnie przedmioty


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz