Popularne posty

piątek, 3 lipca 2015

Kaguyahime no monogatari - recenzje przez okulary #2

Kaguyahime no monogatari 

Nie musieliście czekać długo na kolejną recenzję przez moje kochane okulary~ Zapraszam!

Film "Kaguyahime no monogatari" został stworzony przez studio Ghibli stosunkowo nie dawno. Cała opowieść ma swoje oparcie na legendzie japońskiej o zbieraczu bambusa (Czy jakoś tak). Początkowo poznajemy oczywiście zbieracza bambusa, czyli już dość starszego pana, który akurat zbiera pędy bambusa. Nic w tym niezwykłego prawda? Jednak po chwili jeden z pędów zaczyna świecić i rozkłada się, a w środku leży mała księżniczka. Mężczyzna zabiera ją do domu, do swojej żony. Tam księżniczka przemienia się w płaczące dziecko. Oboje postanawiają się nią zabierać. A więc możemy popatrzeć jak dorasta młoda księżniczka, która ma wiele przygód, a jej przyjaciele nazywają ją Takenoko (Czyli pęd bambusa). Dziewczynce podoba się takie życie lecz zostaje jej odebrane na rzecz życia w pałacu. Wcale nie podobają się jej dworskie zasady zabraniające jej bawić się i wykonywać prac ręcznych. Bardzo cierpi przez decyzję ojca o osiedleniu się w pałacu. Jeszcze bardziej gdy ma wybrać swojego męża w tak młodym wieku.





Historia tego filmu bardzo mnie poruszyła. Na początku wydawał się on być dziecinny. Aczkolwiek później zostaje poruszany naprawdę poważny problem. Możemy zobaczyć jak ojciec dziewczynki pomału zaczyna być bardzo chciwy i zaczyna zapominać o potrzebach córki. Oraz o tym, że takie życie może jej się nie spodobać. Rzeczywiście przez ten film widz może uświadczyć życia kobiet w dawnej Japonii. Były one wtedy traktowane jak przedmiot. Coś co ma ładnie wyglądać i odpowiednio się prezentować, ale ma nie posiadać własnego zdania. Tak właśnie jest traktowana nasza księżniczka. 




Film bardzo mnie wzruszył. Szczególnie historia naszych głównych nieszczęśliwych kochanków, którzy nie mogą być ze sobą, ale wciąż w powietrzu wisi miłość. Grafika filmu jest zupełnie inna niż w anime. Jest bardzo nietypowa lecz dzięki temu idealnie wpasowuje się w to anime. W końcu to starsze czasy. Muzyka jest idealnie dopasowana. A główna piosenka w filmie jest wesoła i łatwo się ją zapamiętuje, nawet osobom nie potrafiącym języka japońskiego.


Dzięki temu filmowi możecie się bardzo przyjemnie zapoznać z studiem Ghibli. Polecam ten film każdym osobom niezależnie od wieku, ponieważ tutaj on nie gra roli. "Kaguyahime no monogatari" to historia dla wszystkich~.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz