Konnichiwa minna~! Jestem ciekawa co sądzicie o tym, że dziś jest ostatni dzień lipca. Ja nie odczuwam nic specjalnego, ale mimo wszystko dla niektórych ludzi to ważny dzień. Jednak to też dzień żałoby. W końcu... Zostaje tylko miesiąc wakacji. Ale! Nie ważne. Cieszmy się tym, że wychodzi już coraz więcej mang. W najbliższym sklepie z mangami znajduje się już "Love Stage!!" i szczerze mam zamiar go zbierać. Myślałam, że pojadę na konwent NiuCon, ale tak się chyba nie zdarzy... Przykro mi osobą, które na mnie czekały.
Popularne posty
-
Pobyt w górach Właśnie wczoraj wróciłam z gór od cioci. Ta wycieczka uświadomiła mi, że wakacje są już naprawdę blisko i dalej już nie b...
-
Odpakuj paczkę #2 Hi hay hello~ . Dawno tu ogólnie nic nie było ne? Nie miałam o czym pisać (gomen...). Ale teraz powracam aż z dwoma po...
-
Fishboard Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio jestem wprost zakochana w fishboard'ach. Taka mała rzecz, a sprawia tak dużo radości. Sama...
-
Moje Top.5 "Ulubionych sklepów internetowych" Yooosh~! W końcu postanowiłam zrobić to top.5 ulubionych sklepów internetowych. Ni...
-
Odchudzanie Często pojęcie odchudzanie jest mylone z zagłodzeniem się na śmierć, aby osiągnąć to co się chce. Anoreksja to nie jest wyjś...
-
4 urodziny mojego psa Konbanwa~! Cieszmy się i radujmy, że dzisiaj aż dwa posty (woooooo~) ლ(╹◡╹ლ). Mam dzisiaj taką ogromną wenę. Jedna...
-
Odpakuj paczkę #3 Konbanwa~ . Jak obiecałam drugi pościk dzisiaj, ponieważ dwie paczuszki poszły do rozpakowania. Powiem Wam, że przed c...
-
Moje nowe mangi Ostrzegam, iż ten post nie będzie długi, jest on po prostu taką informacją. Ostatnio podczas pobytu w Katowicach zakupił...
-
Paznokcie Dzisiejszą tematyką wpisu będą paznokcie i wszystko co z nimi związane. Od razu informuję iż wszystko co tutaj opiszę zawieram z...
-
100 wyświetleń~ Kochani od pierwszego wpisa na moim blogu nie minęło aż tak dużo czasu, a Wy już wbiliście 100 wyświetleń. Jestem szczęś...
piątek, 31 lipca 2015
Ostatni dzień lipca
Ostatni dzień lipca
Konnichiwa minna~! Jestem ciekawa co sądzicie o tym, że dziś jest ostatni dzień lipca. Ja nie odczuwam nic specjalnego, ale mimo wszystko dla niektórych ludzi to ważny dzień. Jednak to też dzień żałoby. W końcu... Zostaje tylko miesiąc wakacji. Ale! Nie ważne. Cieszmy się tym, że wychodzi już coraz więcej mang. W najbliższym sklepie z mangami znajduje się już "Love Stage!!" i szczerze mam zamiar go zbierać. Myślałam, że pojadę na konwent NiuCon, ale tak się chyba nie zdarzy... Przykro mi osobą, które na mnie czekały.
Wyszedł trzeci sezon Junjou Romantica! Oglądajcie~.
Konnichiwa minna~! Jestem ciekawa co sądzicie o tym, że dziś jest ostatni dzień lipca. Ja nie odczuwam nic specjalnego, ale mimo wszystko dla niektórych ludzi to ważny dzień. Jednak to też dzień żałoby. W końcu... Zostaje tylko miesiąc wakacji. Ale! Nie ważne. Cieszmy się tym, że wychodzi już coraz więcej mang. W najbliższym sklepie z mangami znajduje się już "Love Stage!!" i szczerze mam zamiar go zbierać. Myślałam, że pojadę na konwent NiuCon, ale tak się chyba nie zdarzy... Przykro mi osobą, które na mnie czekały.
poniedziałek, 27 lipca 2015
Nowości
Nowości
Hi, hay, hello~ minna. Zastanawiacie się gdzie moje zdjęcia... Cóż ta sesja jest naprawdę uboga w krajobrazy więc zaprezentuję tylko zdjęcie mojego fishbord'a.
Ładna? Bo ja wprost jestem w niej zakochana xD. I sądzę, że moja miłość tak szybko się nie zepsuje.
Jestem ciekawa co sądzicie o tym, że jeszcze tylko miesiąc wakacji. Ja raczej jestem nastawiona neutralnie. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo trochę mi się nudzi, a z drugiej znów trzeb będzie się męczyć w szkole. Ale cóż... To tylko moje przemyślenia, prawda? Każdy może się tutaj popisać własnym zdaniem i w zasadzie miło by mi było je poznać~. Możecie napisać w komentarzu to co o tym sądzicie.
Jeśli ktoś z Was czytał mojego poprzedniego bloga, na którym recenzowałam różne mangi oraz anime i był smutny z powodu mojego zniknięcia. To muszę Wam powiedzieć, że śmiało możecie oczekiwać nowych wpisów, ponieważ życie zachęciło mnie znów do recenzowania. Tym bardziej, że coraz więcej anime zbiera się do obejrzenia, a coraz więcej mang do kupienia. http://nihonworld.blogspot.com/ <------- link do bloga ^.^
Ostatnia rzecz poruszana w tym jakże spontanicznym wpisie jest książka "Tajemniczy ogród" Johanny Basford, którą dość niedawno zakupiłam. Zastanawiam się czyby jej dla Was nie zrecenzować, ale to już od Was zależy. Ja z chcęcią coś takiego skrobnę.
Dziękuję za uwagę minna i życzę dobrze spędzonego ostatniego tygodnia lipca~. Bawcie się ostro, ale uważajcie na siebie!
Hi, hay, hello~ minna. Zastanawiacie się gdzie moje zdjęcia... Cóż ta sesja jest naprawdę uboga w krajobrazy więc zaprezentuję tylko zdjęcie mojego fishbord'a.
Ładna? Bo ja wprost jestem w niej zakochana xD. I sądzę, że moja miłość tak szybko się nie zepsuje.
Jestem ciekawa co sądzicie o tym, że jeszcze tylko miesiąc wakacji. Ja raczej jestem nastawiona neutralnie. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo trochę mi się nudzi, a z drugiej znów trzeb będzie się męczyć w szkole. Ale cóż... To tylko moje przemyślenia, prawda? Każdy może się tutaj popisać własnym zdaniem i w zasadzie miło by mi było je poznać~. Możecie napisać w komentarzu to co o tym sądzicie.
Jeśli ktoś z Was czytał mojego poprzedniego bloga, na którym recenzowałam różne mangi oraz anime i był smutny z powodu mojego zniknięcia. To muszę Wam powiedzieć, że śmiało możecie oczekiwać nowych wpisów, ponieważ życie zachęciło mnie znów do recenzowania. Tym bardziej, że coraz więcej anime zbiera się do obejrzenia, a coraz więcej mang do kupienia. http://nihonworld.blogspot.com/ <------- link do bloga ^.^
Ostatnia rzecz poruszana w tym jakże spontanicznym wpisie jest książka "Tajemniczy ogród" Johanny Basford, którą dość niedawno zakupiłam. Zastanawiam się czyby jej dla Was nie zrecenzować, ale to już od Was zależy. Ja z chcęcią coś takiego skrobnę.
Dziękuję za uwagę minna i życzę dobrze spędzonego ostatniego tygodnia lipca~. Bawcie się ostro, ale uważajcie na siebie!
środa, 22 lipca 2015
Fishboard i Marsi
Fishboard
Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio jestem wprost zakochana w fishboard'ach. Taka mała rzecz, a sprawia tak dużo radości. Sama swoją "fiszkę" zakupiłam dopiero wczoraj i już zdążyłam się nauczyć na niej jeździć xD. To bardzo proste, choć z początku może się wydawać trudniejsze. Grunt to żeby utrzymać równowagę. Jako, że ja jeździłam już wcześniej na rolkach, rowerach, łyżwach itp. z utrzymaniem równowagi nie miałam większego problemu, ponieważ to przychodzi mi z wielką łatwością. Wczoraj spędziłam na niej cały wieczór jeżdżąc w tą i z powrotem po ulicy przy moim domu. Jestem z niej bardzo zadowolona i wszystkim ją polecam. Zakochacie się od razu ^.~. Jutro w wpisie dostaniecie małą sesję zdjęciową z fiszką, więc zobaczycie ją dopiero jutro. Czekajcie wytrwale~.
30 seconds to Mars
Drugą rzeczą poruszaną w tym wpisie będzie zespół "30 seconds to Mars", który ostatnio bardzo mi się spodobał. Słyszałam już o zespole nie raz, aczkolwiek dopiero teraz zaczęłam go słuchać. Spodobał mi się. I powiem Wam, że jest to jedynie jeden zespół nie j-rock'owy, którego mogę słuchać xD. Jared Leto ma genialny wokal *^* (I genialną klatkę piersiową <3). Jednakże moją ulubioną osobą z zespołu jest Shannon Leto, czyli perkusista, ale i zarówno starszy brat Jared'a. Wiem jedno. Jeśli Marsi przyjadą do nas w najbliższym czasie na pewno wybiorę się na koncert~!
Oto cztery piosenki, w których jestem zakochana. Warto posłuchać minna~
Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio jestem wprost zakochana w fishboard'ach. Taka mała rzecz, a sprawia tak dużo radości. Sama swoją "fiszkę" zakupiłam dopiero wczoraj i już zdążyłam się nauczyć na niej jeździć xD. To bardzo proste, choć z początku może się wydawać trudniejsze. Grunt to żeby utrzymać równowagę. Jako, że ja jeździłam już wcześniej na rolkach, rowerach, łyżwach itp. z utrzymaniem równowagi nie miałam większego problemu, ponieważ to przychodzi mi z wielką łatwością. Wczoraj spędziłam na niej cały wieczór jeżdżąc w tą i z powrotem po ulicy przy moim domu. Jestem z niej bardzo zadowolona i wszystkim ją polecam. Zakochacie się od razu ^.~. Jutro w wpisie dostaniecie małą sesję zdjęciową z fiszką, więc zobaczycie ją dopiero jutro. Czekajcie wytrwale~.
30 seconds to Mars
Drugą rzeczą poruszaną w tym wpisie będzie zespół "30 seconds to Mars", który ostatnio bardzo mi się spodobał. Słyszałam już o zespole nie raz, aczkolwiek dopiero teraz zaczęłam go słuchać. Spodobał mi się. I powiem Wam, że jest to jedynie jeden zespół nie j-rock'owy, którego mogę słuchać xD. Jared Leto ma genialny wokal *^* (I genialną klatkę piersiową <3). Jednakże moją ulubioną osobą z zespołu jest Shannon Leto, czyli perkusista, ale i zarówno starszy brat Jared'a. Wiem jedno. Jeśli Marsi przyjadą do nas w najbliższym czasie na pewno wybiorę się na koncert~!
piątek, 17 lipca 2015
Cosplay
Cosplay
Dzisiaj kolejny z postów o tematyce "co sądzę o czymś tam". Chciałabym Wam przybliżyć co sądzę o cosplay'u ^^.
Jeśli chodzi o cosplay to mam o nim naprawdę pozytywne zdanie. Ludzie, którzy to robią są bardzo wytrwali i niezwykli. To taka forma sztuki. Oczywiście oprócz tego to przede wszystkim zabawa, więc cosplay'ować może każdy i co chce. Zgadzam się z tym jednak przyjemniej popatrzeć na te dopracowane cosplay'e prawda?
Osobiście kiedyś fascynowałam się tym bardziej, a nawet myślałam nad zrobieniem cosplay'a. Z czasem ta ochota zaczęła mi przechodzić. Powiem Wam, że jednak ostatnio zaczęła mi ponownie wzrastać (xD). Mimo wszystko ja jestem osobą bojącą się zacząć robić coś tak kreatywnego. Boję się tego, iż mój cosplay nie wyjdzie idealnie, ale ciągle pocieszam się tą metaforą, że to tylko zabawa. Może kiedyś uda mi się zebrać w sobie i zrobić jakiś cosplay.
Uwielbiam cosplay'e związane z anime, mangą. Dla mnie nie liczy się płeć cosplay'era, ale jak mówiłam wykonanie. Lubię dobrze zrobione cosplay'e, które jasno i wyraźnie ukazują jaka postać została przedstawiona. Na szczególnym miejscu stawiam cosplay'e z anime "Shingeki no Kyojin", ponieważ je uwielbiam *^*.
Więcej o cosplay'u raczej powiedzieć nie mogę, bo nie znam się na tym i nie interesuję się tym tak bardzo. Mimo wszystko... Mam nadzieję, że zrozumieliście coś z tego chaotycznego wpisa.
Jaka jest Wasza ulubiona para yaoi z anime? Moja Eren x Levi *^* <3
Dzisiaj kolejny z postów o tematyce "co sądzę o czymś tam". Chciałabym Wam przybliżyć co sądzę o cosplay'u ^^.
Jeśli chodzi o cosplay to mam o nim naprawdę pozytywne zdanie. Ludzie, którzy to robią są bardzo wytrwali i niezwykli. To taka forma sztuki. Oczywiście oprócz tego to przede wszystkim zabawa, więc cosplay'ować może każdy i co chce. Zgadzam się z tym jednak przyjemniej popatrzeć na te dopracowane cosplay'e prawda?
Osobiście kiedyś fascynowałam się tym bardziej, a nawet myślałam nad zrobieniem cosplay'a. Z czasem ta ochota zaczęła mi przechodzić. Powiem Wam, że jednak ostatnio zaczęła mi ponownie wzrastać (xD). Mimo wszystko ja jestem osobą bojącą się zacząć robić coś tak kreatywnego. Boję się tego, iż mój cosplay nie wyjdzie idealnie, ale ciągle pocieszam się tą metaforą, że to tylko zabawa. Może kiedyś uda mi się zebrać w sobie i zrobić jakiś cosplay.
Uwielbiam cosplay'e związane z anime, mangą. Dla mnie nie liczy się płeć cosplay'era, ale jak mówiłam wykonanie. Lubię dobrze zrobione cosplay'e, które jasno i wyraźnie ukazują jaka postać została przedstawiona. Na szczególnym miejscu stawiam cosplay'e z anime "Shingeki no Kyojin", ponieważ je uwielbiam *^*.
Więcej o cosplay'u raczej powiedzieć nie mogę, bo nie znam się na tym i nie interesuję się tym tak bardzo. Mimo wszystko... Mam nadzieję, że zrozumieliście coś z tego chaotycznego wpisa.
Jaka jest Wasza ulubiona para yaoi z anime? Moja Eren x Levi *^* <3
niedziela, 12 lipca 2015
216 wyświetleń
216 wyświetleń
Omg... Nie spodziewałam się tego O.O . Naprawdę mnie tym zaskoczyliście~. Bardzo pozytywnie. Pomimo tego, że mój blog nie istnieje tak długo, Wy już dobiliście 216 wyświetleń. Ponownie chcę Wam bardzo podziękować ^^. Przepraszam też za zaistniałą przerwę. Wywiązała się ona z mojego lenistwa. Od tego tygodnia biorę się za ponowne regularne publikowanie postów.
Minna arigatou ne~
Omg... Nie spodziewałam się tego O.O . Naprawdę mnie tym zaskoczyliście~. Bardzo pozytywnie. Pomimo tego, że mój blog nie istnieje tak długo, Wy już dobiliście 216 wyświetleń. Ponownie chcę Wam bardzo podziękować ^^. Przepraszam też za zaistniałą przerwę. Wywiązała się ona z mojego lenistwa. Od tego tygodnia biorę się za ponowne regularne publikowanie postów.
Minna arigatou ne~
piątek, 3 lipca 2015
Kaguyahime no monogatari - recenzje przez okulary #2
Kaguyahime no monogatari
Nie musieliście czekać długo na kolejną recenzję przez moje kochane okulary~ Zapraszam!
Film "Kaguyahime no monogatari" został stworzony przez studio Ghibli stosunkowo nie dawno. Cała opowieść ma swoje oparcie na legendzie japońskiej o zbieraczu bambusa (Czy jakoś tak). Początkowo poznajemy oczywiście zbieracza bambusa, czyli już dość starszego pana, który akurat zbiera pędy bambusa. Nic w tym niezwykłego prawda? Jednak po chwili jeden z pędów zaczyna świecić i rozkłada się, a w środku leży mała księżniczka. Mężczyzna zabiera ją do domu, do swojej żony. Tam księżniczka przemienia się w płaczące dziecko. Oboje postanawiają się nią zabierać. A więc możemy popatrzeć jak dorasta młoda księżniczka, która ma wiele przygód, a jej przyjaciele nazywają ją Takenoko (Czyli pęd bambusa). Dziewczynce podoba się takie życie lecz zostaje jej odebrane na rzecz życia w pałacu. Wcale nie podobają się jej dworskie zasady zabraniające jej bawić się i wykonywać prac ręcznych. Bardzo cierpi przez decyzję ojca o osiedleniu się w pałacu. Jeszcze bardziej gdy ma wybrać swojego męża w tak młodym wieku.
Historia tego filmu bardzo mnie poruszyła. Na początku wydawał się on być dziecinny. Aczkolwiek później zostaje poruszany naprawdę poważny problem. Możemy zobaczyć jak ojciec dziewczynki pomału zaczyna być bardzo chciwy i zaczyna zapominać o potrzebach córki. Oraz o tym, że takie życie może jej się nie spodobać. Rzeczywiście przez ten film widz może uświadczyć życia kobiet w dawnej Japonii. Były one wtedy traktowane jak przedmiot. Coś co ma ładnie wyglądać i odpowiednio się prezentować, ale ma nie posiadać własnego zdania. Tak właśnie jest traktowana nasza księżniczka.
Film bardzo mnie wzruszył. Szczególnie historia naszych głównych nieszczęśliwych kochanków, którzy nie mogą być ze sobą, ale wciąż w powietrzu wisi miłość. Grafika filmu jest zupełnie inna niż w anime. Jest bardzo nietypowa lecz dzięki temu idealnie wpasowuje się w to anime. W końcu to starsze czasy. Muzyka jest idealnie dopasowana. A główna piosenka w filmie jest wesoła i łatwo się ją zapamiętuje, nawet osobom nie potrafiącym języka japońskiego.
Dzięki temu filmowi możecie się bardzo przyjemnie zapoznać z studiem Ghibli. Polecam ten film każdym osobom niezależnie od wieku, ponieważ tutaj on nie gra roli. "Kaguyahime no monogatari" to historia dla wszystkich~.
Nie musieliście czekać długo na kolejną recenzję przez moje kochane okulary~ Zapraszam!
Film "Kaguyahime no monogatari" został stworzony przez studio Ghibli stosunkowo nie dawno. Cała opowieść ma swoje oparcie na legendzie japońskiej o zbieraczu bambusa (Czy jakoś tak). Początkowo poznajemy oczywiście zbieracza bambusa, czyli już dość starszego pana, który akurat zbiera pędy bambusa. Nic w tym niezwykłego prawda? Jednak po chwili jeden z pędów zaczyna świecić i rozkłada się, a w środku leży mała księżniczka. Mężczyzna zabiera ją do domu, do swojej żony. Tam księżniczka przemienia się w płaczące dziecko. Oboje postanawiają się nią zabierać. A więc możemy popatrzeć jak dorasta młoda księżniczka, która ma wiele przygód, a jej przyjaciele nazywają ją Takenoko (Czyli pęd bambusa). Dziewczynce podoba się takie życie lecz zostaje jej odebrane na rzecz życia w pałacu. Wcale nie podobają się jej dworskie zasady zabraniające jej bawić się i wykonywać prac ręcznych. Bardzo cierpi przez decyzję ojca o osiedleniu się w pałacu. Jeszcze bardziej gdy ma wybrać swojego męża w tak młodym wieku.
Historia tego filmu bardzo mnie poruszyła. Na początku wydawał się on być dziecinny. Aczkolwiek później zostaje poruszany naprawdę poważny problem. Możemy zobaczyć jak ojciec dziewczynki pomału zaczyna być bardzo chciwy i zaczyna zapominać o potrzebach córki. Oraz o tym, że takie życie może jej się nie spodobać. Rzeczywiście przez ten film widz może uświadczyć życia kobiet w dawnej Japonii. Były one wtedy traktowane jak przedmiot. Coś co ma ładnie wyglądać i odpowiednio się prezentować, ale ma nie posiadać własnego zdania. Tak właśnie jest traktowana nasza księżniczka.
Film bardzo mnie wzruszył. Szczególnie historia naszych głównych nieszczęśliwych kochanków, którzy nie mogą być ze sobą, ale wciąż w powietrzu wisi miłość. Grafika filmu jest zupełnie inna niż w anime. Jest bardzo nietypowa lecz dzięki temu idealnie wpasowuje się w to anime. W końcu to starsze czasy. Muzyka jest idealnie dopasowana. A główna piosenka w filmie jest wesoła i łatwo się ją zapamiętuje, nawet osobom nie potrafiącym języka japońskiego.
Dzięki temu filmowi możecie się bardzo przyjemnie zapoznać z studiem Ghibli. Polecam ten film każdym osobom niezależnie od wieku, ponieważ tutaj on nie gra roli. "Kaguyahime no monogatari" to historia dla wszystkich~.
Studio Ghibli
Studio Ghibli
Jak większość z Was może się domyśleć dziś opiszę studio Ghibli, ale wcale nie w sposób czysto naukowy, ale bazujący na własnych doświadczeniach. Jednym słowem nie dowiecie się tu interesujących ciekawostek i historii powstawania filmów, ale mojej opinii dotyczącej tego studia.
Studio Ghibli jest ewidentnie moim ulubionym studiem w Japonii produkującym filmy animowane. Każda z ich "bajek" ukazuje niezwykłą historię bohaterów, bardzo często także wplątywane są tam legendy japońskie. Pomimo tego, że studio jest dość znane, ja mogę przyznać, iż nie oglądałam tak dużo ich filmów. Lecz te, które zostały przeze mnie obejrzane zaliczam do jednych z lepszych japońskiej ekranizacji. Ogólnie bardzo lubię oglądać japońskie filmy, ponieważ uważam je za naprawdę niezwykłe.
Najczęściej kojarzonym i to nawet zupełnie przypadkowo bohaterem związanym z studiem Ghibli jest Totoro. Totoro jest postacią z bardzo popularnego filmu "Mój sąsiad Totoro" stworzonego 16 kwietnia 1988 roku. Szczerze muszę przyznać, iż nie oglądałam tego filmu, ale mam zamiar. Jednak Totoro jest przeze mnie dość często rozpoznawany.
Drugą najbardziej rozpoznawalną postacią jest księżniczka Mononoke. Jest bardzo charakterystyczną postacią dla tego studia. Jej historia została opowiedziana w filmie "Księżniczka Mononoke", który został wydany 12 lipca 1997.
Polecam każdemu zapoznanie się z choć jednym filmem studia Ghibli~ Ich filmy są naprawdę piękne, mądre i interesujące.
Jak większość z Was może się domyśleć dziś opiszę studio Ghibli, ale wcale nie w sposób czysto naukowy, ale bazujący na własnych doświadczeniach. Jednym słowem nie dowiecie się tu interesujących ciekawostek i historii powstawania filmów, ale mojej opinii dotyczącej tego studia.
Studio Ghibli jest ewidentnie moim ulubionym studiem w Japonii produkującym filmy animowane. Każda z ich "bajek" ukazuje niezwykłą historię bohaterów, bardzo często także wplątywane są tam legendy japońskie. Pomimo tego, że studio jest dość znane, ja mogę przyznać, iż nie oglądałam tak dużo ich filmów. Lecz te, które zostały przeze mnie obejrzane zaliczam do jednych z lepszych japońskiej ekranizacji. Ogólnie bardzo lubię oglądać japońskie filmy, ponieważ uważam je za naprawdę niezwykłe.
Najczęściej kojarzonym i to nawet zupełnie przypadkowo bohaterem związanym z studiem Ghibli jest Totoro. Totoro jest postacią z bardzo popularnego filmu "Mój sąsiad Totoro" stworzonego 16 kwietnia 1988 roku. Szczerze muszę przyznać, iż nie oglądałam tego filmu, ale mam zamiar. Jednak Totoro jest przeze mnie dość często rozpoznawany.
Drugą najbardziej rozpoznawalną postacią jest księżniczka Mononoke. Jest bardzo charakterystyczną postacią dla tego studia. Jej historia została opowiedziana w filmie "Księżniczka Mononoke", który został wydany 12 lipca 1997.
Polecam każdemu zapoznanie się z choć jednym filmem studia Ghibli~ Ich filmy są naprawdę piękne, mądre i interesujące.
środa, 1 lipca 2015
Tęczowe profilowe na Facebook'u
Tęczowe profilowe na Facebook'u
Już około 26 mln. ludzi ma tęczowy filtr na swoim profilowym. To pewien sukces dla założycieli jak i osób "innych". Jak możecie się domyśleć jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ponieważ naprawdę popieram tolerancję. Nie podoba mi się mimo wszystko cały "hejt" osób, które albo w ogóle nie wiedzą nic o tej akcji lub są po prostu nie tolerancyjne. Śmieszy mnie natomiast najbardziej zachowanie osób z Polski. Oczywiście nie wszystkich, bo niektóre osoby wykazują bardzo dobre zachowanie co do tej akcji, a inne po prostu się w to nie mieszają, ale głupio nie komentują. Jednak polskie świnie musiały zaprezentować tolerancję w Polsce innym krajom, bo czemu by nie, prawda? Dość duża ilość osób z Polski uważa się za wielkich patriotów i wyzywa tą akcję, tworząc na swoim profilowym biało-czerwone. Tylko skoro są wielkimi patriotami czy wiedzą, że podczas wojny ich przodkowie ratowali z obozów koncentracyjnych różnych ludzi: innej wiary, innego koloru skóry, różnej orientacji seksualnej itp. O tym się zapomina. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z osób popierających tę akcję albo po prostu zwyczajnie na nią nie reagujących. Moje profilowe znalazło się w tych 26 mln. A jeśli dopiero teraz dowiedzieliście się o tej akcji i chcecie ją poprzeć to szybko logujcie się na Facebook'a ^.~.
Już około 26 mln. ludzi ma tęczowy filtr na swoim profilowym. To pewien sukces dla założycieli jak i osób "innych". Jak możecie się domyśleć jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ponieważ naprawdę popieram tolerancję. Nie podoba mi się mimo wszystko cały "hejt" osób, które albo w ogóle nie wiedzą nic o tej akcji lub są po prostu nie tolerancyjne. Śmieszy mnie natomiast najbardziej zachowanie osób z Polski. Oczywiście nie wszystkich, bo niektóre osoby wykazują bardzo dobre zachowanie co do tej akcji, a inne po prostu się w to nie mieszają, ale głupio nie komentują. Jednak polskie świnie musiały zaprezentować tolerancję w Polsce innym krajom, bo czemu by nie, prawda? Dość duża ilość osób z Polski uważa się za wielkich patriotów i wyzywa tą akcję, tworząc na swoim profilowym biało-czerwone. Tylko skoro są wielkimi patriotami czy wiedzą, że podczas wojny ich przodkowie ratowali z obozów koncentracyjnych różnych ludzi: innej wiary, innego koloru skóry, różnej orientacji seksualnej itp. O tym się zapomina. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z osób popierających tę akcję albo po prostu zwyczajnie na nią nie reagujących. Moje profilowe znalazło się w tych 26 mln. A jeśli dopiero teraz dowiedzieliście się o tej akcji i chcecie ją poprzeć to szybko logujcie się na Facebook'a ^.~.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














